Alkomaty raz jeszcze

Przeczytaj koniecznie!

Grzegorz Krzeminski
Grzegorz Krzeminski
Od ponad 22 lat związany z ochroną danych osobowych. Zaczynał od administracji rządowej i samorządowej. Od 2007 roku na rynku komercyjnym w Polsce i Wielkiej Brytanii. Doświadczony audytor, doradca, wdrożeniowiec i trener.

Alkomaty raz jeszcze

W trakcie ostatniego naszego spotkania z cyklu #RODOrozkminka sporo rozmawialiśmy o alkomatach. Konkluzja ze spotkania była bardzo… mocna.

Otóż w całej dyskusji wielu komentatorów odwróciło całkowicie sposób myślenia o alkomatach, prawach i obowiązkach. Przygotowując się do spotkania wybrałem szczegółowe przepisy nie tylko z Kodeksu Pracy, ale również Ustawy o wychowaniu w trzeźwości i zapobieganiu alkoholizmowi oraz Kodeksu Wykroczeń i Kodeksu Karnego.

Na podstawie tych aktów prawnych, dostępnych dla każdego prawnika w systemach informacji prawnej zarówno tych, które są płatne jak i bezpłatnych można stwierdzić:

Ocena stanu psychofizycznego osoby przystępującej do pracy jest OBOWIĄZKIEM kierownika zakładu pracy.

Specjalnie to zaznaczam, ponieważ w przestrzeni publicznej z sprawa wielu publikacji pojawiło się stwierdzenie, że pracodawca nie ma prawa. Prawa… Wszak tu jest OBOWIĄZEK, nie prawo.

Pokrótce:

Art.  17.  [Obowiązek niedopuszczenia do pracy pracownika pod wpływem alkoholu]

Kierownik zakładu pracy lub osoba przez niego upoważniona mają obowiązek niedopuszczenia do pracy pracownika, jeżeli zachodzi uzasadnione podejrzenie, że stawił się on do pracy w stanie po użyciu alkoholu albo spożywał alkohol w czasie pracy. Okoliczności stanowiące podstawę decyzji powinny być podane pracownikowi do wiadomości. (…)

Wielokrotnie mówiłem, że ocena STANU trzeźwości nie jest w tym przypadku konieczna. Badanie alkomatem nie ma żadnego znaczenia dla pracodawcy, ponieważ to nie on jest organem prowadzącym późniejsze postepowanie. To nie pracodawca dokonuje tzw. kwalifikacji prawnej czynu.

Czym jest kwalifikacja prawna czynu?

Na początek sama kwalifikacja prawna czynu. Uprawniony funkcjonariusz uprawnionego organu, na podstawie tzw. przesłanek czynu zabronionego dokonuje przypisania go do konkretnego przepisu. Przesłanki czynu zabronionego są różne, w przypadku przepisów formalnych, jak np. art. 220 Kodeksu Karnego wystarczy samo wypełnienie znamion czynu (okoliczności opisanych w artykule). A więc narażenie na bezpośrednie zagrożenie utraty zdrowia lub życia. W przypadku czynów skutkowych musi zaistnieć skutek, aby można było poprawnie zakwalifikować czyn do danego przestępstwa czy wykroczenia. Z przyczyn technicznych dziś pominę kwestię usiłowania, czyli gdy nie dochodzi do skutku w czynach skutkowych.

Stan trzeźwości jest niezbędny do kwalifikacji prawnej czynu, ponieważ dany czyn popełniony w stanie po użyciu alkoholu może być wykroczeniem, a ten sam czyn popełniony w stanie nietrzeźwości będzie przestępstwem. Właśnie do tego uprawnionym instytucjom jest konieczność zbadania stanu trzeźwości.

Pracodawcy nie jest to do niczego potrzebne, ponieważ czy osoba jest w stanie po użyciu, czy nietrzeźwości, jej stan psychofizyczny nie zezwala na dopuszczenie do pracy. I to jest OBOWIĄZEK pracodawcy, aby nie dopuścić do pracy osoby w takim stanie.

Możemy poszukać jeszcze dodatkowych przepisów i znajdziemy je w przytoczonym Kodeksie Karnym. Art. 220 jest czynem formalnym.

Kto, będąc odpowiedzialny za bezpieczeństwo i higienę pracy, nie dopełnia wynikającego stąd obowiązku i przez to naraża pracownika na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu (…)

Podsumuję

Smutne i bardzo niebezpieczne jest to, że w przestrzeni publicznej dysputa o alkomatach zeszła w kierunku tego, czy pracodawca ma UPRAWNIENIE w postaci badania tylko dlatego, że używano urządzeń wskazujących na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu.

Stanu trzeźwości – NIE i co do tego nie mam wątpliwości. Ponieważ zakres danych nie jest mu niezbędny do zrealizowania, podkreślę jeszcze raz, OBOWIĄZKU wynikającego nie tylko z Kodeksu Pracy (który celowo pominąłem w cytatach), ale również z Ustawy o wychowaniu w trzeźwości.

Sam obowiązek podkreśliłem na początku dzisiejszego artykułu.

- REKLAMA -spot_img

Ostatnio dodane